Opublikowano dnia: 2019-03-18 - Kategoria: Aktualności

Rozmowa z Panią Prof. dr hab. n. med. Iwoną Grabską-Liberek – Kierownikiem Oddziału Klinicznego Okulistyki SPSK im. prof. W. Orłowskiego - jedną ze 100 najbardziej wpływowych postaci polskiej medycyny w 2018 roku wg rankingu Pulsu Medycyny

 

Została Pani Profesor wskazana w rankingu Pulsu Medycyny jako jedna ze 100 najbardziej wpływowych postaci polskiej medycyny w 2018 roku. Uzasadniły to Pani osobiste osiągnięcia w dziedzinie okulistyki, ale zapewne też ranga okulistyki, jako dziedziny medycyny. Jak Pani Profesor ocenia sytuację w Polsce w zakresie chorób oczu, czy różnimy się w tym względzie od innych krajów europejskich? Czy Polacy dbają o wzrok?

 

Bardzo się cieszę, że znalazłam się w rankingu 100 najbardziej wpływowych postaci polskiej medycyny. Włożyłam dużo wysiłku, jako prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego w ostatnich latach, aby okulistyka miała należne miejsce wśród innych specjalności medycznych. Pragnę z tej okazji podziękować moim współpracownikom, bo wysoka ranga okulistyki to również duża zasługa moich kolegów. Wszyscy pracowaliśmy na ten sukces. Jeżeli chodzi o Polaków w porównaniu z innymi krajami europejskimi, to niestety Polacy nie dbają o wzrok. Jak wykazały badania GUS’u, co trzeci Polak nie był w ogóle u okulisty. Jest to oczywiście także związane z dostępnością lekarzy okulistów, a także wprowadzeniem skierowań do świadczeń okulistycznych, co było złym rozwiązaniem. Pacjent czeka najpierw w kolejce do lekarza rodzinnego, a potem jeszcze w następnej kolejce do lekarza okulisty. Wydłuża to proces leczenia. Mam nadzieję, że i to też ulegnie zmianie. Istotną sprawą jest też niedostateczna świadomość zdrowotna Polaków, w tym w odniesieniu do chorób oczu, nad czym pracujemy, w szczególności jeżeli chodzi o jaskrę. Zaćma i zwyrodnienie plamki związane wiekiem dosyć szybko daje upośledzenie widzenia i z zasady pacjent szybko szuka pomocy u okulisty. Z kolei jaskra jest chorobą, która niestety szybko upośledza pole widzenia w sposób bezpowrotny, a nie daje objawów. Mówi się, że jaskra to taki cichy złodziej wzroku, bezobjawowo kradnie nam wzrok, czego już niestety nie jesteśmy w stanie odbudować, Dlatego apel do naszych pacjentów, do społeczeństwa polskiego - proszę większą uwagę przykładać do wizyt okulistycznych, proszę skrupulatnie brać leki. Tylko ok. 30% pacjentów bierze leki, które są im przepisane na stałe, z tego 30% bierze je regularnie, a reszta nieregularnie. Wszystko to jest ze szkodą dla Państwa wzroku.

 

Które choroby oczu są największym problemem zdrowotnym dla Polaków? Jak Pani Profesor ocenia dostępność do świadczeń okulistycznych w lecznictwie ambulatoryjnym i szpitalnym?

 

Największym obecnie problem zdrowotnym Polaków, tak jak i na świecie, są 3 najbardziej dokuczliwe schorzenia: zaćma, zwyrodnienie plamki związane z wiekiem i jaskra. Uważa się, a nie ma tu dokładnych danych statystycznych, że około 1 mln osób w Polsce choruje na jaskrę, z czego tylko u połowy z nich jaskra jest wykryta i leczona, a druga połowa nawet nie ma świadomości istniejącej choroby. Stąd tak ważne są badania przesiewowe, w które Polskie Towarzystwo Okulistyczne i Klinika Okulistyki CMKP corocznie się włącza. Apeluję tu do naszych lekarzy okulistów, aby zwrócili większą uwagę na badania tarczy nerwu wzrokowego i ciśnienia wewnątrzgałkowego, tam szukajmy pierwszych objawów jaskry. Jeżeli chodzi o zaćmę, to dobrze, że operacje zaćmy zostały uwolnione z limitów. Efekt będzie wymierny, ale nie widoczny od razu. Będziemy go obserwować porównując liczbę operacji rok do roku. Na zniesieniu limitów operacji zaćmy zyskają głównie ośrodki, które wykonują tylko operacje tego rodzaju. Kliniki wysokospecjalistyczne, o wysokim stopniu referencyjności, wykonujące wiele różnych zabiegów okulistycznych, nie są w stanie aż tak znacznie zwiększyć liczby wykonywanych operacji zaćmy. Na marginesie, odnosząc się w tym miejscu również do kosztów chirurgii okulistycznej, uważam, że wycena świadczeń wykonywanych w klinikach uniwersyteckich, czy klinice CMKP, powinna być wyższa, niż w ośrodkach o niższym stopniu referencyjności. Jeżeli chodzi o zwyrodnienie plamki związane z wiekiem, funkcjonuje tu efektywny program lekowy, w ramach którego coraz więcej ośrodków wykonuje iniekcje preparatów anty-VEGF, a część z nich zajmuje się wyłącznie ta procedurą. Znaczne zwiększenie liczby takich świadczeń, podobnie jak z zaćmą, nie jest możliwe w ośrodkach uniwersyteckich. Starzeje się społeczeństwo, a więc schorzeń takich jak zaćma, jaskra, czy zwyrodnienie plamki będzie więcej. Tendencja tych chorób jest wzrastająca, a więc nie można obiecać, że zupełnie nie będzie kolejek do ich leczenia (jeżeli uda nam się zmniejszyć czas oczekiwania na leczenie choroby zwyrodnieniowej plamki związanej z wiekiem, to i tak będzie trzeba czekać jakiś czas na to świadczenie). Powinno więc powstać więcej ośrodków podających iniekcje preparatów anty-VEGF. Jednocześnie uważamy, jako Polskie Towarzystwo Okulistyczne, że ośrodki które będą wykonywały tylko zabiegi zaćmy i tylko podawanie zastrzyków w przypadku AMD, nie powinny mieć akredytacji. Lekarze rezydenci nie powinni uczyć się tylko na stażach klinicznych, bo będzie to ze szkodą dla ogólnego poziomu ich wiedzy. Jest to zły pomysł, brany jednak pod uwagę przez Ministerstwo Zdrowia i konsultanta krajowego. Jeżeli chodzi o dostępność do świadczeń okulistycznych, to jak wspominałam, dostępność ta nie jest adekwatna do potrzeb. Wpływa na to m. in. zbyt mała liczba lekarzy okulistów. Około 60% z nich zbliża się do wieku emerytalnego, a przyznawanych rezydentur okulistycznych jest bardzo mało. W ubiegłym roku na Mazowszu mieliśmy w pierwszym rozdaniu przyznaną jedynie jedną rezydenturę. Trudno jest więc mówić o szkoleniu nowych kadr i zwiększeniu liczby lekarzy okulistów. Problem jest zresztą nie tylko z lekarzami, ale i pozostałym personelem medycznym, będącym przecież istotnym wsparciem dla lekarzy. Brakuje więc pielęgniarek, sanitariuszy, salowych, czy statystyków medycznych. Jeśli nie zadziała system pozyskiwania nowych kadr, to mimo naszych wysiłków nie poprawi się dostępność świadczeń, ani w przypadku ambulatorium, ani w zakresie zabiegów. Okulistyka, i nie tylko, wymaga ogólnych zmian, szerszych, nie tylko patrząc na liczbę lekarzy.

 

W czerwcu br. odbędzie się jubileuszowy 50. Zjazd Okulistów Polskich. Jest Pani Profesor Przewodniczącą Komitetu Organizacyjnego i Naukowego tego Zjazdu. Jaka tematyka znajdzie się w programie Zjazdu i jakie będzie jego przesłanie?

 

Jest to bardzo znamienite spotkanie, nie tylko 50. Zjazd Okulistów Polskich, ale także 111 rocznica powstania Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. Zjazd ten jednocześnie podsumowuje moje działania na przestrzeni 3 lat, jako prezesa tej organizacji. Tematyka Zjazdu to głównie jaskra, urazy, diagnostyka okulistyczna i tematy wolne, właściwie cała okulistyka. Planowana jest sesja zagraniczna, zaproszeni są goście z naszego bratniego Europejskiego Stowarzyszenia Chirurgów Zaćmowych i Refrakcyjnych, będzie także sesja naukowa w połączeniu z European Vision Eye Research. Wzorem roku ubiegłego, będzie to sesja o nowościach naukowych i ostatnich osiągnięciach w okulistyce. Zjazd będzie ważny również z punktu widzenia edukacyjnego, stworzy m. in. możliwość poszerzenia wiedzy w zakresie mikrochirurgii okulistycznej, a także w ramach licznych kursów doskonalących. Zależy nam, aby w 50. Zjeździe Okulistów Polskich wzięła również młoda kadra. Dlatego zapraszamy nie tylko lekarzy i rezydentów, ale także studentów - będzie sesja młodego okulisty, a także sesja studencka.

 

Dziękuję Pani Profesor za rozmowę.

Powered by